Zanim weźmiesz myjkę z wizją wymytej kostki i całego podjazdu, najpierw zapoznaj się z 5 rzeczami, na które naprawdę warto zwrócić uwagę zanim zacznie się pracę z pompą. Nie wszystko jest tak oczywiste, jakby się wydawało.
Elewacja i ściany
Mało osób o tym mówi, ale to jest największe ryzyko. Główne powierzchnie dasz radę przejechać tzw. „talerzem”, ale ranty/boki trzeba dokładnie wymyć dyszą rotacyjną. Oczywiście chodniki przy domu przylegają od razu do elewacji, na którą trzeba zwrócić szczególną uwagę – tutaj liczy się precyzja. Jeśli wyjedziesz za bardzo, to naruszysz strukturę elewacji i w najgorszym wypadku może się pokruszyć i zmyć farbę ze ściany. Nie każda elewacja jest wykonana z precyzją. Nie wiesz na jakim kleju ona jest zrobiona i z jaką jakością oraz ile ma lat. Może być tak że wystarczy lekki podmuch wody z ciśnieniem i uleci, dlatego odpowiednio dostosuj ciśnienie wody. Pamiętaj aby na końcu pracy zmyć wszelkie zabrudzenia ze ścian budynku, bo po wyschnięciu, zwłaszcza w upalne dni, będziesz musiał nałożyć chemię również na elewację i umyć ją niskim ciśnieniem, a wtedy nie będziesz musiał umyć tylko kostki, lecz ściany całego domu, by nie było różnicy!
Ciśnienie podawane na wejściu i wyjściu
Wszystko to zależy od myjki ciśnieniowej. Jeśli masz elektryczną – to raczej dobrze nie wykonasz pracy (no chyba że jest ona na siłę, a nie na 230V). Jeśli natomiast masz myjkę spalinową – to tutaj również wszystko zależy od specyfikacji. Na przykładzie myjki HD 8/23 – jej ciśnienie robocze to 230 bar, a maksymalne ciśnienie robocze to 280 bar. Co do przepływu wody to jest to 800 litrów na godzinę (czyli jakoś ponad 13 l/min). W myjkach liczy się nie tylko ciśnienie, ale również (i nawet przede wszystkim) ilość przepływu wody. Pamiętaj by zaopatrzyć się w bufor, który będzie niwelował różnicę podawania wody do myjki. Możesz zaopatrzyć się w mauzera np. 200 litrowego + pompa elektryczna.
W przypadku wspomnianej myjki ilość dopływu wody to jest minimum 1040 l/h (17 l/min) – czyli jak widać ilość dopływu wody musi być większa niż ilość przepływu. Ciężko o stabilne przyłącze u klientów, zwłaszcza gdy mają wodę ze studni – wtedy bez mauzera ani rusz! Ciśnienie wejściowe powinno być między 1 a 10 barów.
Mieliśmy okazję myć u klientów, którzy posiadali jedynie studnie albo niskie ciśnienie na zewnątrz budynku – wtedy nie używaliśmy jeszcze buforów wodnych, więc efekt był mizerny i trzeba było kombinować, by uzyskać lepsze ciśnienie. Można zrobić prosty test na ilość przepływu wody – wystarczy wziąć wiadro 10 litrowe, odkręcić zawór i patrzeć jak szybko się napełni (użyj stopera). Wtedy wystarczy proporcjonalnie policzyć ile litrów podaje źródło w minutę.
Chemia
Przede wszystkim zasadowa – jeśli nie musisz, to nie stosuj kwasów. To tylko na mocne plamy takie jak plamy olejowe czy z rdzy. Każdy środek powinien być dostosowany do zabrudzenia, natomiast na kostce pozostają tłuszcz, mech i inne zabrudzenia, które na spokojnie zejdą, gdy użyjemy chemii lekko zasadowej. Dzięki temu oszczędzimy rośliny i nie sparzymy niczego dookoła – dbajmy o środowisko i tam gdzie nie trzeba, nie używaj mocnej chemii.
Prędkość
Nie możesz jeździć zbyt wolno by nie wypłukać całkowicie fugi między kostką – jeszcze kostka brukowa zacznie „chodzić”. A gdy będziesz jeździć zbyt szybko, to nie dość że nie wypłuczesz brudu, to jeszcze zostawisz ślady jak na obrazu poniżej. Jeśli będziesz jeździł choć odrobinę zbyt wolno, to nie zauważysz takich śmiesznych okrągłych śladów, ale brud będzie zbyt słabo wypłukany i nie uzyskamy dobrego efektu.
Posiadając talerz do mycia kostki, nie ważne czy plastikowy czy metalowy – on nie służy do szorowania! Nie szorujemy kostki żeby zmiękczyć brudu jak wiele osób mylnie myśli, tylko to ciśnienie wody i chemia mają zrobić robotę. Tempo powinno być dostosowane do zabrudzenia, mniej więcej w prędkości jednego małego kroku na 5 sekund – czyli przesuwamy talerz po kostce licząc do pięciu i robimy delikatny krok w przód. Czasami trzeba przejechać dwa razy, no i oczywiście spłukać obficie cały brud.

Na powyższym zdjęciu widać, że klient próbował działać na własną rękę. Sprawdził jak działa myjka i stwierdził, że lepiej zadzwonić po kogoś z doświadczeniem. Zadzwonił po BIKLIN i zrobiliśmy robotę! Jak widać na załączonym obrazku – nie wszystko jest tak proste, jakby się wydawało.
Meble ogrodowe, samochody i sąsiedzi
Elementy newralgiczne na które klient z pewnością zwróci uwagę. Bo co mu po umytym podjeździe, jeśli drobinki piasku, mchu, błota i kamienie osiądą na meblach ogrodowych, bramie, płocie albo co gorsza – u sąsiada na elewacji czy samochodach. Wtedy polerowanie murowane… Bez ubezpieczenia firmowego nie podchodź do tej branży na poważnie – piszę to nie dlatego, bo boję się konkurencji. Piszę to, bo wiem ile możesz mieć problemów. Lepiej wykupić ubezpieczenie i mieć spokojną głowę niż później rozwiązywać spór. Twoja marka na tym ucierpi!
Jeśli jednak robisz to na swoim podwórku, to się nie przejmuj ubezpieczeniami, ale zwróć szczególną uwagę na wszelkie zabezpieczenia sąsiadów. Dodatkowo jeśli robisz przy drodze to mocno uważać. Powinieneś myć conajmniej 10 metrów od samochodów (przy drodze jest to ciężkie). Nie zapomnij także o folii zabezpieczającej – lepiej poświęcić 10 minut rozkładania folii, niż później myć meble i wszelkie inne elementy dekoracyjne ogródka.